Bukiet, chustkę i wachlarz modnej elegantki,
Posiada nonszalancję i ruchów swobodę
Chudej lwicy-kokietki i ekstrawagantki.
Czy też widział kto kiedy kibić bardziej wciętą?
Suknia przesadnie wzdęta z królewskim robronem
Opada w sutych fałdach na stopę, ujętą
W wąziutki pantofelek, ozdobny pomponem.
Kryza z tiulu, muskając obojczyki szkliste,
Jak strumeń, co w swym begu ze skałą swawoli,
Osłania skromnie wdzięki zbyt ostrokościste-
Część powabów trumiennych, które ukryć woli.
Głębią swych dołów nęcą puste oczy trupie,
A naga czaszka, w kwiecie przystrojona hojnie,
Kołysze się na suchym, wiotkim kręgosłupie.
Objawienie nicości, w symbol życia strojne!
Charles Baudelaire, wizjoner.











--
I need you so much closer...
--
to byla sylvia pana cortazara
zbior opowiadań cz.2
polecam
aczkolwiek do plath tez sie dobralam
*
x
--
hello.
--
bo ja lubie takie bajery.
Previous Page12345...Next Page